,,A tymczasem Stasio, Rysio
oraz ten najstarszy Zdzisio
Namawiają się nad ważną sprawą w krzakach
Bo jak okazało się,
jest nareszcie w końcu gdzie
się zabawić, bo od jutra już u Stasia….
Starych ni ma, chata wolna, oj będzie bal
O, będzie bal, o będzie bal
Na muzykę, tańce dzikie i pięć par
I pięć par
Już Gabrysia o tym wie,
powie Zosi z drugiej ”c”
Tamta Lidce, co całować się już umie
Przyjdzie Danka, ta od Janka,
co nie wierzy już w bocianka
Wszystkie przyjdą, no bo w końcu się rozumie
Starych ni ma, chata wolna, oj będzie bal
O, będzie bal, o będzie bal
Na muzykę, tańce dzikie i pięć par
I pięć par..”
/Nasze dzieci (Starych nie ma, chata wolna), Zenon Laskowik
Wczoraj był uroczy dzień, lało, wrzało i w ogóle – były moje imieniny. Jako, że na chrzcie dali mi Klara, a wczoraj było św. Klary to świętowałam. Mieliśmy ze znajomymi jechać na Ursynów do klubu Starlight Cafe, tuż przy tamtejszym Multikinie. To całkiem fajna miejscówka, ale z wyprawy ostatecznie nic nie wyszło.
Sprosiłam ludzi na chatę, bo współlokatorstwo wyniosło się nad morze, na wakacje (tak w ogóle to fajną mają pogodę ja nie powiem, leje jak z cebra…) . Zebrali sie wszyscy, powspominaliśmy stare dobre lata, kiedy to człowiek jeszcze nie musiał za wiele się męczyć.
Zrobiło się tak nostalgicznie i przypomniało mi się dzieciństwo. Jakie to urocze, powiecie, dużej Klarze przypomniała sie mała Klarunia, tulituli od mamusi i lody na patyku. Ah to były czasy, kiedy największą tragedią człowieka wydawało się być puszczenie sznurka od balonu z helem, który uciekł w niebo i zniknął w chmurach. A teraz – kupa roboty, brak kasy i ogólne zmęczenie materiału. No i Warszawa, ,,to miasto zmęczone jak ja” – chyba tak było w piosence.
Szczerze mówiąc miasto jest niesamowite, choć ludzie trują jaka to nasza stolica niezadbana, jaka brudna, jaka staroświecka – Paryż to jest europejska stolica. Mhm… Cudze chwalicie, swego nie znacie… Tak sie chyba mówiło.
W Warszawie jest tyle uroczych zakątków, o których sami mieszkańcy nie wiedzą. Czasem chodząc po Starym Mieście stwierdzam, że mamy co pokazywać światu. A oto kilka moich ulubionych miejsc, skrytych w cieniu warszawskich uliczek:
I na koniec -tak imieninowo – ciasto, które przygotowałam. A co, trzeba się pochwalić





![Nocna_Akcja_krzyz_stolicy_4472790[1]](http://witajstolico.files.wordpress.com/2010/08/nocna_akcja_krzyz_stolicy_44727901.jpg?w=300&h=225)
![1281977786_by_SatanikiTV_500[1]](http://witajstolico.files.wordpress.com/2010/08/1281977786_by_satanikitv_5001.jpg?w=300&h=221)







